Poznańskie opowieści

04.03.2018

Pamiętny rok.

Jest 23-go lutego 1945 roku. Nad miastem  nastała cisza. Poznaniacy nareszcie mogli stwierdzić , że miasto jest już całkowicie wolne od hitlerowskich  „kulturträgerów ”, którzy w panice opuszczali Poznań przed wojskami  Armii Czerwonej. Likwidacja garnizonu  hitlerowskich wojsk w tym dniu była sprawą nadrzędną, gdyż 23 luty to zarazem święto powstania ( 23.02.1918 r. ) Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej.

 

Fot. Zbigniew Zielonacki

Powitanie czołgistów z 11 Gwardyjskiego Korpusu Pancernego

arch. własne

Fot. Zbigniew Zielonacki

Powitanie czołgistów z 11 Gwardyjskiego Korpusu Pancernego

arch. własne

Mieszkańcy natychmiast przystąpili do działań na rzecz organizacji życia w mieście, częściowe zaopatrzenie w prąd dzielnic skupionych wokół zakładów  Cegielskiego, które pod koniec  miesiąca oddała trzy nowe wyprodukowane parowozy-do końca czerwca następne 9 szt., na początku marca ruszyła pierwsza linia tramwajowa, zaczęły funkcjonować szkoły, teatry i kina, ukazuję  się cyklicznie gazeta codzienna „Głos Wielkopolski” pod red. Mgr. Jana Brzeskiego i Eugeniusza Żytomierskiego. Adres redakcji: Poznań, ul. Chełmońskiego 22 , za cenę 1 zł.

 

Z wydawnictwa ., Historia i perspektywy rozwoju. Zakłady Przemysłu Metalowego H. Cegielski – Poznań Wyd. C.W.D. Baza w Poznaniu

arch. własne

arch. własne

arch. własne

Fot. Zbigniew Zielonacki

Odgruzowywanie substancji miejskiej.

arch. własne

Fot. Zbigniew Zielonacki

Dziatwa szkolna w pierwszej czynnej szkole.

arch. własne

Po ulicach krąży z aparatem fotograficznym poznaniak z urodzenia  (1910-1981) Zbigniew Zielonacki zatrudniony przez Zarząd Miasta dla dokumentowania wydarzeń w mieście. Wcześniejsze doświadczenie („Ilustrowany Kurier Codzienny ” , „Kurier Poznański” ) pozwala mu na uchwycenie nastrojów i wydarzeń w zrujnowanym, lecz radosnym Poznaniu. Już w czerwcu 1945 r. otwiera własną pracownię fotograficzną przy ul. 27 Grudnia 12, początkowo pod nazwą „Foto – reporter”, później „Foto Van Dyck”.

 

Zbigniew Zielonacki

źródło KMP

Fot. Zbigniew Zielonacki

Polski żołnierz podczas defilady na obecnym placu A. Mickiewicza w dniu 8 marca 1945 r.

arch. własne

Fot. Zbigniew Zielonacki

Polski żołnierz z milicjantem z nowo powstałej formacji porządkowej, podczas defilady na obecnym placu A. Mickiewicza w dniu 8 marca 1945 r.

arch. własne

Fot. Zbigniew Zielonacki

Trybuna honorowa ustawiona przy obecnym placu A. Mickiewicza. Jest godzina 11-sta 8 marca 1945 r.

Rozpoczyna się defilada wojskowa, stoją od lewej: generał Michał Żymierski – Wódz Naczelny ,  Prezydent Krajowej Rady Narodowej Bolesław Bierut, ,

arch. własne

Fot. Zbigniew Zielonacki

Zniszczony Most Uniwersytecki.

arch. własne

Fot. Zbigniew Zielonacki

Polscy żołnierze przejazdem przez Poznań.

arch. własne

Po raz pierwszy po wojnie już w dniu, 2 marca 1945 r. na scenie Teatru Wielkiego wystawiono  operę ludową „Krakowiacy i górale” W. Bogusławskiego  w reżyserii B. Horskiego, w choreografii baletmistrza S. Miszczyka i pod kierownictwem muzycznym dyr. teatru  Z. Wojciechowskiego , Teatr Polski  z biegiem czasu wystawiał „Damy i Huzary” St. Wyspiańskiego , działały kina Jedność, Polonia, Warta i Wolność, z skromnym repertuarem: „Cmentarzysko Europy Majdanek”, „Antoni Iwanowicz gniewa się”, „Doktor Murek”.

Edmund Osmańczyk podczas prelekcji.

arch. własne

W czerwcu 1945 r. do Poznania przybywa z odczytami korespondent wojenny red. Edmund Osmańczyk na temat „Żywot i śmierć Berlina” , które odbywają się w Auli Uniwersytetu Poznańskiego przy licznym udziale społeczeństwa  i młodzieży akademickiej z rektorem prof. dr. Janem Dąbrowskim. Bilety były w cenie 10 zł normalny i 1 zł dla młodzieży akademickiej a dochód był przeznaczony na odbudowę miasta.

Także Stanisław Strugarek w tejże auli prowadził  wykłady pt. „Z dziejów Poznania” , które tak samo cieszyły się dużą frekwencją.

Działa Polskie Radio w Poznaniu, przy ul. Berwińskiego 5, które nadaje własne audycje : „ Skrzynkę poszukiwania rodzin”,  „Chwile Poezji”,  wywiady z byłymi więźniami z obozów koncentracyjnych prowadzonymi przez red. A. Wietrzykowskiego,  felietony dr. Kazimierza Kapitańczyka pt. „Kuchnia w przyszłości” , red. Teodora Śmiełowskiego „Wawel symbolem nieśmiertelności Ducha Polskiego” słuchowiska rozrywkowe pt. „Po chrzcinach” w wykonaniu Kaczmarka i Skrzypczaka  i wiele innych.

Organizują się różne cechy i związki zawodowe: szczotkarzy, szklarzy, fryzjerów, pracownicy żeglugi rzecznej, drukarze, restauratorzy, nauczyciele, ogrodnicy, tramwajarze, pracownicy najemni (rolnictwo), miasto zaczyna odbudowę licząc tylko na własne siły ( większe kredyty państwowe są przeznaczone tylko na odbudowę Warszawy ). Tradycja dobrych gospodarzy z której słynnie Poznań pozwala na szybkie usuwanie skutków wojny, ratowania infrastruktury przed dalszą dewastacją.

Oprócz komunikacji miejskiej w czerwcu ruszają pociągi miejskie min. do Mosiny, Starołęki, bilety kolejowe na inne linie w przedsprzedaży można było kupować w Polskim Biurze Podróży „Orbis” przy Placu Wolności 5, a także bilety lotnicze na siedem dni przed terminem lotu.

Z chwilą wyzwolenia Poznania zostaje wprowadzony złoty jako prawny środek płatniczy. Pierwsze banknoty zostały wydrukowane w Związku Sowieckim i wprowadzone do obiegu 26 sierpnia 1944 r. i wyemitowane przez Centralną Kasę Skarbową. Wymiana marek niemieckich na złote odbywała się w stosunku 2 marki na jedną 1 zł do wysokości 500 zł na osobę. Z tej wymiany nie mogły korzystać  osoby narodowości niemieckiej.

Działa sprzedaż niezbędnych artykułów  na przydziały kartkowe w relacji miesiąca: mąka pszenna 1 kg, mąka żytnia 0,5 kg,  cukier 0,25 kg, zapałki 2 pudełka, cukierki 0,20 kg i wiele innych. Lecz poznaniak radził sobie z tymi niedogodnościami  w sposób wypracowany po przez doświadczenia wyniesione z czasów zaborów i okupacji hitlerowskiej.  W prasie pojawiały się ogłoszenia o sprzedaży towarów wręcz luksusowych,  czasem niezbędnych dla dalszej egzystencji:

Lodówkę  na prąd zmienny prawie nową sprzedam  Grodziska 18, Tapczan w dobrym stanie sprzedam  Dolna Wilda 16 m 3, Konik nowy bez biegunów okazyjnie  Krzywa 5, Górczyn,                                                                        Psa pekińczyka, od 15-tej Górna Wilda 84 m 5,  Trumny w wielkim wyborze. Skład trumien. Ignacy Stanko. Dominikańska 4.

W życiu miasta i jego mieszkańców następowały coraz to nowe wydarzenia…

 

Jest czerwiec  1945 roku,  mija  kolejny  miesiąc wolnego   Poznania.      Życie    w    zrujnowanym mieście wraca  do   „normalności”. Funkcjonuje szczątkowa komunikacja miejska,  działają większe i  mniejsze zakłady pracy,  działa sektor prywatny,   tworzy  się  działania    kulturalne. Czynnik   podstawowy dla   jakiejkolwiek działalności   i   dalszego  rozwoju,   jest potrzeba dostawy nośników energii.   Poznańskie   Zakłady Siły,  Światła  i  Wody jako monopolista ustala na polecenie kolegialnego Zarządu   Miejskiego pod  przewodnictwem prezydenta   miasta   inż. Feliksa   Emanuela   Maciejewskiego (spr. urzędu 12.04.- 03.07 ) podejmuje kuriozalną decyzję w sprawie odpłatności za nośniki energii.

(…) Na wczorajszym nadzwyczajnym posiedzeniu kolegialnego Zarządu Miejskiego w Poznaniu, pod  przewodnictwem prezydenta miasta, została ostatecznie załatwiona sprawa opłaty za zużyty prąd podczas okupacji. Po dłuższych debatach   powzięto następującą uchwałę: Ilość  zużytych kilowatów do chwili  unieruchomienia elektrowni miejskiej,  tj. do dnia  22   stycznia rb. – obliczana zostanie według stawek stosowanych przez okupanta,  z przewalutowaniem  w stosunku 1 fening = 1  grosz. Ilość zużytych kilowatów od chwili ponownej dostawy prądu, tj. od dnia 17 lutego  rb. – po  cenie  nominalnej,  tj.  2,50 zł za kilowat. Rachunki nadpłacone należy przedłożyć w biurze reklamacyjnym Miejskich Zakładów Siły, Światła i Wody.  Grobla 15.(…)

“Sprawa  opłat za zużyty prąd podczas okupacji ostatecznie załatwiona”

Głos Wielkopolski Poznań, piątek 8 czerwca 1945 nr 100

Wsteczne rozliczanie za prąd, a szczególnie za końcowy okres okupacji, spotykało się z oporem społeczeństwa w postaci braku odpłatności za energię, szczególnie biorąc pod uwagę stosowany przelicznik, który był inny w momencie  wprowadzenia złotego  jako prawnego  środka płatniczego . Wymiana marek niemieckich na złote odbywała się w stosunku 2 marki na 1 złotówkę do wysokości 500 zł na osobę. Z tej wymiany nie mogły korzystać osoby narodowości niemieckiej.

(…)Zakłady Siły, Światła i Wody napotykają na ogromne trudności  przy ściąganiu należności  za gaz, prąd  i wodę. W związku z tym zawiadamia się wszystkie osoby prywatne, instytucje przemysłowe, partyjne, dobroczynne itp. Jak również władze cywilne i wojskowe, że nie zapłacenie rachunku w ciągu 7 dni pociągnie za sobą odcięcie dostawy gazu, prądu i wody, ponieważ  zakłady są przedsiębiorstwem opartym na zasadach handlowych tzn. sprzedaży i kupna. Odpowiedzialność za odcięcie bardzo ważnych obiektów spadnie na kierownictwo  danego odbiorcy. Po odcięciu  sprawa  skierowana  będzie  na  drogę  sadową celem ściągnięcia zaległych należności.(…)

„Ostateczne uregulowanie opłat za gaz, prąd i wodę”

Głos Wielkopolski Poznań, środa,13 czerwca 1945 nr 105

 

Źródło: Poznańskie Album o Poznaniu i województwie. Wyd. Wojewódzki Komitet Frontu Narodowego Poznań 1954 r., Historia i perspektywy rozwoju. Zakłady Przemysłu Metalowego H. Cegielski – Poznań Wyd. C.W.D. Baza w Poznaniu, Głos Wielkopolski  Wyd. Spółdzielnia Wydawnicza  „ Czytelnik”, Gazeta Wyborcza Wyd. Agora S.A.

Andrzej Goliński

 

04.03.2018

Więzień art. 22

Art 22 . Kto rozpowszechnia fałszywe wiadomości, mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego, bądź obniżyć powagę jego naczelnych organów, podlega karze więzienia do lat 5  lub aresztu.

Oryginalne zaświadczenie o zwolnieniu z OPW Piechcin.

arch. własne

Enigmatyczny artykuł 22 nie mówi o szczegółach za jakie ” zbrodnicze ” czynności Saturmin Cybulski spędził w Ośrodku Pracy Więźniów w Piechcinie 19 miesięcy. Dlaczego nie mógł wrócić po wyjściu z ośrodka bezpośrednio do Poznania, a spędził ponad 6 lat w Krobi ? Być może to była dodatkowa kara dla przeciwnika systemu.

W zasobach internetu na stronie Szlaki Pamięci odnalazłem artykuł wart przytoczenia w całości, który w sposób szczegółowy opisuje system działania ośrodków dla przeciwników władzy ludowej.

Andrzej Goliński

Artykuł w formie pdf. oraz link do strony Szlaki Pamięci Kujawsko-Pomorskie

Ośrodek Pracy Więźniów w Piechcinie

Piechcin kamieniołom: Hałda po wyrobisku na którym pracowali więźniowie

Historia z czasów wojny

Od pewnego czasu przez nasz kraj, w społeczeństwie przetacza się walec historii, podsycany przez  polityków którzy wysuwają swoje niepodważalne racje w stosunku do innych nacji narodowościowych. Poniższa opowieść jest przybliżeniem pewnej autentycznej historii, ukazującej człowieczeństwo niemieckiej rodzinny w czasach nazistowskich Niemiec, konkretnie w latach 1940-1945 w stosunku do robotników przymusowych.

Aniela Merek (ur. 26.06.1924) jako 16-letnia nastolatka została wyznaczona z terenu Poznania do wywiezienia na roboty do Niemiec gdzie dotarła 15 listopada 1940 roku do miejscowości Märkisch Buchholz do gospodarstwa rolnego.

Dokument tożsamości w czasie okupacji niemieckiej.

arch. własne

Okładka dokumentu robotnika przymusowego w czasie okupacji niemieckiej.

Wewnętrzna  część dokumentu.

arch. własne

Czas spędzała na pracach pomocowych na terenie gospodarstwa, w obejściu domowym itp. Z przekazanej bezpośredniej relacji o traktowaniu można przyjąć, że stosunek rodziny niemieckiej do robotnika przymusowego jakim była nastoletnia Aniela był pozytywny mimo narzuconej ideologii nazistowskiej.

Prace polowe. Trzecia od lewej Aniela Merek, obok gospodyni niemiecka oraz robotnik przymusowy z Związku Sowieckiego. Jesień 1944 r.

arch. własne

Objawiało się tym że, jadała posiłki z członkami rodziny, choć proszona była żeby nie robiła to przy obcych, nie było pracy ponad siły , zaopatrywana była w przyzwoitą odzież, leki i inne środki życia codziennego na równi z domownikami.

Październik 1943 r.

Na pierwszym planie Aniela Merek z dzieckiem z rodziny gospodarzy.

arch. własne

Jednym z przejawów zachowania godności ludzkiej było uzyskanie przez Niemców w stosownym urzędzie, przepustki do Poznania w czasie wojny w celu odwiedzenia własnej rodzinny, co wiązało się z odpowiedzialnością karną w stosunku właścicieli gospodarstwa w przypadku ewentualnego niepowrotu Anieli do miejsca przymusowych robót. Oprócz Anieli Merek, gospodarze zatrudniali robotnika przymusowego z terenów Związku Radzieckiego. Pod koniec wojny na początku kwietnia 1945 r. w gospodarstwie złożyli wizytę żołnierze SS, w celu poszukiwania żywności. Zainteresowali się obecnością robotników przymusowych. Na pytanie o tożsamość właścicielka gospodarstwa, stanowczo odpowiedziała, że to jest kuzynka i jej mąż, chroniąc ich nawet od śmierci.  Koniec wojny i powrót do Poznania Anieli Merek nie przerwał kontaktu z właścicielami gospodarstwa. Kontakt obywał się listownie, w formie przesyłania paczek żywnościowych na święta a także zapraszanie do Niemiec Zachodnich do Dusseldorfu, czy też do Berlina Wschodniego. Córka gospodarzy pozostała na terenie Niemiec Wschodnich, w pod Berlińskiej miejscowości gdzie wyszła za mąż za zarządcę  restauracji przy obiektach sportowych.

Córka gospodyni z mężem rok 1966.

arch. własne

Pobyt Anieli wraz z mężem, u niemieckiej gospodyni, w latach 70-tych w Dusseldorfie.

arch. własne

c.d.n.