Martin (Marcin) Biedermann – zapomniany Wielkopolanin

             Na ziemiach polskich pod zaborem pruskim a konkretnie w Poznaniu działał na przełomie XIX/XX w. Martin Biedermann ur. 21.10.1864 r.w Pusta Warzta k. Odolanowa  zm. 26.06.1915 r Les Esparges syn Macieja Biedermanna i Franciszki  zd.  Szymańska  –  polski bankier,  pośrednik  obrotu  ziemią  w Wielkopolsce.  Wielki patriota a zarazem Wielkopolanin.

Wpis do kartoteki spisu ludności. Źródło Archiwum Państwowe w Poznaniu.

Jest  rok 1885.  Marcin Biedermann przystępuje do spółki  Drwęski i Lagner – Dom komisowy i bankowy w Poznaniu zał. 1876 r., zasilając ją finansowo.  Swoją przedsiębiorczością przyczynia się do większego rozkwitu firmy.  Skupował ziemię od Niemców, a następnie ziemię tę odstępował polskim spółkom parcelacyjnym. Działalność Biedermanna nie uszła uwadze  władzom  pruskim ,  dlatego też  został powołany, (choć w innych relacjach sam się zgłosił dla uniknięcia sankcji pruskich) do  pruskiej służby  wojskowej,  do pułku  piechoty  w Krotoszynie.  Za  działalność  propagandową  ( niepodległościową )  zostaje  przeniesiony  do  Akwizgranu  (Achen) w Niemczech gdzie dosłużył się stopnia fedfebla z prawem do szlifów oficerskich. Jednak nie kariera oficerska w służbie Prus  była  przeznaczona  dla  Marcina  Biedermanna.  Poczucie  patriotyzmu  i  chęć działania dla dobra społeczności polskiej była przyczynkiem do powrotu do Poznania.

Po śmierci Adama Floriana Juliana Drwęskiego ( 1 II 1896 r. ) i wcześniejszym spłaceniu udziałów Langnera, Biedermann przejmuje pełnię władzy i rozpoczyna samodzielną władzę w firmie, pozostawiając szyld pierwszych właścicieli. Walczy z naporem pruskim  przeciwdziałając się wykupowi ziemi przez Komisję Kolonizacyjną. Nabyte majątki odsprzedaje w pewne polskie ręce, myląc się jedynie na osobie niejakiego Chrzanowskiego, który nabyty od Biedermanna majątek Katarzynowo  odsprzedaje Komisji Kolonizacyjnej. Zysk z tej sprzedaży Biedermann oddaje na cele publiczne nie chcąc tracić zaufania ze strony polskiej społeczności.  Na terenie Wielkopolski pod zaborem Pruskim wykupił z rąk niemieckich m.in Annopol, Bartodzieje, Bednary, Bławaty, Bródzewko, Brzozowiec, Dąbrowę, Dąbrówkę, Dąbrówkę Kościelną, Gniewkowo, Golinę, Gurowo, Humry, Kaspral, Kątno, Kruszewo, Mielęcin, Minikowo, Minikówko, Ottowo, Owczegłowy, Pacanowice, Proszysko, Rudnicze, Rzadkowo, Tarnowo, Wójcin, oraz na Śląsku, Górny Dwór, Miodowo, Niewków, Nowyświat, Ossowo, Sobkowo, Studzieniec. Wykupił także podupadające majątki polskie jak: Antonin, Ceradz Dolny, Chytowo, Grylewo, Jadwiszka, Jankow Przygodzki, Kobelniki, Lewanin, Łowecin, Łukaszewo, Męczęniki, Mieściska, Palędzie Dolne, Rejówiec, Rombim, Siedlemin, Starołęka, Targoszyce, Tokarzew, Wincentowo, Wojnowo, Wymysłowo, Zadrzewo, Zaszkowiec. Ogółem wykupił 95 950 mórg pruskich. Stan na rok 1906.

Wejście do firmy Dom Bankowy Drwęski & Langer przy ul. Rycerskiej 38 ( Fr. Ratajczaka ) w Poznaniu, obok witryny  znanej drogerii UNIVERSUM  właś. B. ŚNIEGOCKI

źródło : wbc.pl

 

 

                                              

 

Mapa przejętych majątków

Działał także na polu oświatowym. Był wydawcą poznańskiego tygodnika p.t. PRACA. „Tygodnik dla wszystkich stanów sprawom rolnictwa handlu i przemysłu”, który zaczął ukazywać się w trzecim kwartale 1896 r. i  szybko tenże tygodnik zyskał czytelników i stałych abonamentów. Nakład 13 000 egz. w 1902 r., a także w 1901 założył tygodnik „Górnoślązak”; finansował polskie organizacje, prasę („Goniec Mazurski”).

 

 

Tygodnik Praca wychodził do roku 1925. Powodzenie tygodnika Marcina Biedermanna było “ solą w oku “ dla władz pruskich i wydawca przypłacał to dwukrotnym uwięzieniem, kosztami sądowymi i grzywnami sięgającymi  łącznie do 50 000 marek za treści zamieszczane w tymże tygodniku.

archiwum rodzinne P. Marii

Cześć Ci szermierzu nasz zasłużony

Co u wyłomu stojąc na straży

Ratujesz dzielnie ojców zagony !

Dziś każdy Ciebie szacunkiem darzy !

 

Na szańce !

Kliknij obrazek

 

 

Słowo o więźniu.

Kliknij obrazek

 

 

Pod taką samą nazwą jak tygodnik, założył drukarnię przynoszącą niemałe zyski tak potrzebne dla działalności na płaszczyźnie społecznej, a także wspomagał inne polskie podupadające przedsiębiorstwa. Oprócz działalności na terenie Wielkopolski, włączał się także w szerzenie polskiej świadomości na Górnym Śląsku. Jego dziełem na tym terenie było powstanie tygodnika ” Górnoślązak „. Na postawie tak cząstkowych informacji na temat Marcina Biedermanna, można dojść do wniosku że jemu współcześni posiadali  dla niego wieli szacunek i poważanie. Zapomniany w czasach PRL-u ( posiadacz ziemski niepoprawny politycznie ),  nie przywrócony po transformacji politycznej, z biegiem czasu przepada w trybach dziejowych.

Jedno z wielu wydawnictw wydrukowanych w drukarni „PRACY” z 1913 r. Zachowane w bardzo dobrym stanie jak na ponad stuletnie wydawnictwo.

arch. własne

Do naszych czasów zachowały się niepełne roczniki jak i pojedyncze numery z początków ukazywania się tygodnika. Duży zbiór posiada we własnych zbiorach Biblioteka  Kórnicka PAN w Kórniku/Poznania. Jedyne zachowane początkowe numery to: nr. 7 z 7 XI 1896 r. i nr. 8 z 14 XI 1896 r. w tejże bibliotece.

Tygodnik finansował się także z wpływów reklamowych. Poniżej niektóre reklamy produktów, zakładów rzemieślniczych, z początków zakładów Cegielskiego, działalności Stanisława Brzeskiego – założyciela Auto Brzeski a także obyczajowe – matrymonialne.

  

 

 

 

 

 

 

 

 

             

Tygodnik często zmieniał podtytuły :

Od roku 1896 do 1897 i w 1898 od nr 1 do 29  podtytuł: ” Tygodnik dla wszystkich stanów, poświęcony sprawom rolnictwa, handlu i przemysłu „

Od nr 30 do 51 w 1898 r. i w roku  1900 od nr. 1 do 11 podtytuł: ” Tygodnik illustrowany ekonomiczno-społeczny i belletrystyczny dla wszystkich stanów „

W roku 1900 od nr. 12 do 50 i w latach 1901-1903 od nr. 1 do 49 podtytuł: ” Tygodnik illustrowany ”
Pod koniec 1903 od nr.50 do 52 i od 1904 r. do 1919 włącznie podtytuł: ” Tygodnik polityczny i literacki ilustrowany „

Od roku 1920 do 1924 podtytuł:  ” Ilustrowany tygodnik społeczno-narodowy „

Zbiór własny obejmuje pojedyncze numery z lat 1902 i 1910.

Powyżej skany reklam z tychże numerów.

PRACA TYGODNIK POLITYCZNY I LITERACKI, ILLUSTROWANY

Adres Redakcyi: Poznań ul. Rycerska Nr 38 Telefon Nr. 97

źródło: wikipedia,wielkopolska biblioteka cyfrowa, archiwum własne.

Miejsce urodzenia Marcina Biedermanna na mapie z niemieckojęzycznymi nazwami.

 

Andrzej Goliński

aktualizacja. 24.03.2018

 

1 thought on “Martin (Marcin) Biedermann – zapomniany Wielkopolanin”

  1. Miejsce urodzenia MARCINA BIDERMANNA Pusta Warzta k/Odolanowa nigdzie nie występuje. W b.powiecie odolanowskim ( obecnie ostrowskim) jest miejscowość Warszty która jest przekształceniem nazwiska Warzta od ludzi którzy na te tereny przybyli spod Krakowa i jeszcze na początku XVII wieku posługiwali się dwuczłonowym nazwiskiem Warzta alias Krakowski. W dalszych latach występuje nazwisko oddzielnie Warszta lub Krakowski.Pustkowie Warszty ( dawniej Warzta) to małe skupisko ludzi wywodzących się od jednych przodków na przestrzeni 3 wieków w różny sposób skoligaconych.Dlatego jeżeli M. Bidermann tam się urodził to ciekawi mnie czy przodkowie chyba tylko jego żony i jej rodziców byłi skoligaceni z miejscowymi( moją rodziną)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *